Kampania BTB - relacja z dziesiątej bitwy (28.01.2014)

W dniu 28 stycznia 2014 r. odbyła się dziesiąta bitwa w klubowej kampanii Border Town Burning. Zdjęcia z potyczki znajdują się w klubowej galerii: http://debowatarcza.vot.pl/spotkania-klubowe/category/169-20140128-staromiejski-dom-kultury, natomiast poniżej przedstawiamy relacje uczestników, zamieszczone na forum Azylium.

Obecni gracze i rozgrywane scenariusze:

  • Kapitan Hak (Dwarf Treasure Hunters) vs Vercy (Merchant Caravan) - The Avalanche
  • Catachanfrog (Witch Hunters) & Telchar (Merchant Caravan) vs Fantastory (The Undead) - The Enemy of My Enemy
  • Skavenblight (Ogre Maneaters) vs Bartek (Beastmen Raiders) - Wyrdstone Hunt
  • Necroduckey (Orcs & Goblins) vs Klefi (Middenheimers) - The Avalanche

 

Słyszałam, że ostatnia rozgrywka skończyła się wczoraj dość późno (to było do przewidzenia ;) ) - dobrze, że był ten najbardziej ludzki cieć.

Nasza dla odmiany skończyła się szybko. Skorzystałam z możliwości wyboru przeciwnika (i sorka za zamieszanie z tym, interesy) i wybrałam jedyny Chaos, jaki był pod ręką, czyli beastmenów Bartka. Zagraliśmy Wyrdstone hunt (nie wiem, co to za nowa moda w BtB, ale wczoraj jakoś mi to nie przeszkadzało). Bitwa była bardzo szybka, bo dwie szybkie bandy dążyły do walki wręcz (nawet nie było sensu uruchamiać powolnego i zawodnego strzelania u ogrów). Nie było też żadnych losowych zdarzeń, a tygrysek nie wymykał się spod kontroli. Z mojej strony było trochę szczęścia, trochę pecha, zdjęłam dwa beastmeny, w tym szefa (+1 CP!), zaś one zdjęły mi halfgrowna (ale z Chaosem to luz, jakby co - cesarz odkupi). Potem beastmeny nie zdały routa mimo przerzutu z rabbit foota. Wszystko przeżyło, więc bez żadnych negatywnych emocji po bitwie. Eksploracja godna, chociaż 10 typa już niestety zarabia mniej niż 6, więc na razie z rozrostem bandy szlus (chyba, że najemnicy) i idziemy znowu w sprzęt :) Chce ktoś kupić konia, zanim ogry go zjedzą?

Słowem - nie za bardzo jest z czego tym razem pisać relację ;) Ale Wy wszyscy moglibyście też coś od siebie dorzucić, bo ostatnio miła tradycja raportów po bitwie zamarła, a bardzo szkoda.

Mam nadzieję, że Chaos powróci liczniejszy za tydzień, bo inaczej wszyscy zaczną się bić o Bartka ;) A głupio tak łoić non stop jedną bandę. I tak cierpimy z braku maruderów, którzy w BtB jednak grać powinni.

Skavenblight

 

Okazuje się, że nawet po dziesięciu już rozegranych bitwach tej kampanii nadal są osoby, z którymi jeszcze nie grałem. Taką osobą był Vercy, który - korzystając z pierwszeństwa wyboru osoby i scenariusza ("Dragon Monk" w eksploracji) wybrał mnie.

Scenariusz - znany, lubiany, szybki i gwałtowny niczym schodząca z gór lawina: "The Avalanche".

Naprzeciwko siebie stanęły dwie dość liczne (17 i 16 osobników) i mocno rozwinięte bandy: Krasnoludy i Kupcy. W dodatku oba z wózkami załadowanymi strzelcami... Bajecznie bogaci kupcy zaniepokoili mnie w dodatku licznymi wynajętymi Najemnymi Ostrzami...

Pogoda po raz kolejny w kampanii strzeliła psikusa w postaci, a jakże, mgły. Widoczność na 18", czyli moi kusznicy z zasięgiem 36" mogą sobie pobimbać w wózku.

Gdy już okazało się, z którego górskiego stoku zejdzie lawina, obrałem kierunek co do zasady przeciwny, z lekkim odchyleniem na środek stołu.

Dość szybko doszło do ostrzału, który okazał się nieszkodliwy dla krasnoludów, a za to dość dotkliwy dla kupców. Po paru strzałach, w tym wystrzale z garłacza uskutecznionym przez oszalałą, siedzącą na wózku krasnoludzką kobietę-bohatera, padły pierwsze dwa trupy po stronie Vercy'ego. Swoje zrobił też niziołek zwiadowca, zabójczo szyjący z łuku.

Kontratak przeciwnika okazał się na szczęście raczej nieskuteczny (był przewrócony krasnolud na wózku, ale nic poza tym), choć była jedna chwila nieco nerwowa, gdy w mój wózek trafiła jedna z rakiet Piromaniaka (na szczęście nic jej się nie udało zdziałać).

W międzyczasie na stole pojawiły się jakieś stworki typu Horrory Chaosu, czy jakoś tak, ale po prawdzie nawet nie zdążyły do mnie dotrzeć przed końcem bitwy.

Ostatecznie doszło do walki wręcz, która trwała wprawdzie niezwykle krótko, ale zaowocowała zabitym Freelancerem.

W tym momencie Vercy zdecydował się - po stracie 25% bandy - na taktyczny odwrót. W końcu kupcy nie muszą zwyciężać, by zarabiać i się rozwijać, co zresztą sam pamiętam z poprzedniej kampanii :) .

Jednym słowem: kolejna bitwa do przodu, w dodatku z bogatymi zarobkami i awansami w fazie eksploracji :) ! Dzięki Vercy za miłą bitwę!

Kapitan Hak

Szukaj

Ogłoszenia

Spotkania klubowe:

 

Wtorki, od godz. 19:00.

Soboty, od godz. 9:00.

Niedziele, od godz. 11:00.

 

(prosimy o upewnienie się, czy zajęcia w danym terminie nie zostały odwołane)

  

Pokazy i nauka gry:

 

[aktualnie brak zaplanowanych]

 

Warsztaty makietowe:

 

[aktualnie brak zaplanowanych]

 

***

Tu się spotykamy:

 

Staromiejski Dom Kultury w Warszawie,

Sala "Klubowa", I. piętro.

 

***

KLUBOWY KALENDARZ!

Pinterest!

Pinterest

DT na Facebooku

Kto online

Naszą witrynę przegląda teraz 35 gości 

Logowanie