Barykady do Mordheim by Dębowa Tarcza (do SDKu) - cz. 11

W ostatnim poście, w którym zakończyłem prezentowanie serii dwudziestu odnowionych "przeszkadzajek", wspomniałem, iż uzupełniłem ją o jeszcze jedną makietę, która wprawdzie nigdy nie była częścią tej serii, ale obecnie odnowiłem ją przy okazji prac nad ową dwudziestką. 
 
Nie ma co ukrywać - makieta ta, a konkretnie coś  w stylu posągów na okrągłym postumencie, to nie są wyżyny modelarskiej finezji, a można by wręcz powiedzieć, iż ma w sobie coś naiwnego. Jedno ją jednak wyróżnia i sprawia, że zasługuje na uwagę: jest to w zasadzie pierwsza makieta, jaką zrobiliśmy w klubowym gronie... Na szybko, od niechcenia i może nieco byle jak, ale jednak wspólnymi siłami ;). Było to w roku bodajże 2007, gdy spotykaliśmy się jeszcze nie w Staromiejskim Domu Kultury, a w Domu Kultury Śródmieście.
 
Niestety - w przeciwieństwie do ukazanej w poprzednich postach dwudziestki barykad (i nie tylko) - w tym przypadku zwyczajnie zapomniałem zrobić zdjęcia, które ukazywałyby, jak owa makieta wyglądała przed renowacją. I tak jednak niedużo byłoby do pokazywania - ot, najzwyklejszy dwukolorowy, czarno-biały drybrush. Prezentuję tymczasem efekt końcowy, po renowacji.
 
alt
alt
alt

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież