Narracyjna kampania Mordheim w SDK (2014 r.) - historia #5

Kapitan Ahab nie odrywał oka od lunety. Zdało mu się, że na łodzi Ludzi Północy dostrzegł jakiś ruch. Po chwili dostrzegł dym i nikły poblask płomieni.
Coś dymiącego i płonącego oddzieliło się od łodzi, a może od brzegu rzeki. Z tej odległości nawet za pomocą lunety trudno to było ocenić.

Tymczasem na lewym brzegu rzeki, znacznie bliżej wychyliły się zza porastających brzeg zarośli kontury domostw. Po chwili było juz widać całą wioskę. Kilka zabudowań, niektóre najwyraźniej zniszczone pożarem. Przy brzegu do wystających z wody pali przywiązane były poniszczone sieci rybackie.

"Dobre miejsce na schronienie...", pomyślał kapitan i wydał rozkazy.

Flink, stary nawigator, dziś nadający się tylko do prostych prac na statku stanał obok kapitana.

- "Za cicho tutaj, kapitanie. Za cicho."

- "Flink, ty patrz tam, obserwuj, co to płynie. Jak będzie szło na nas, alarmuj. Może trzeba będzie zatopić. Niech chłopcy będą gotowi, ale strzelać tylko jak będzie trzeba. Bogowie wiedzą, co hałas mógłby na nas tu ściągnąć. A to " - wskazał ręką dziwny, dymiący obiekt na rzece - "może to nic dla nas."

Kotwica została rzucona i grupa pod dowództwem kapitana zeszła do szalupy. Po niecałym kwadransie byli już na brzegu.

- "Kapitanie! Tu są ślady!" krzyknął Flask, wskazując coś palcem - "O, i tut..."
- "Zawrzyj mordę idioto!" - świszczący szept Cybucha rozległ się tuż za jego plecami. Flask posłusznie zamilkł.

- "Przeszukać chaty" - zakomenderował ściszonym głosem Stary Ahab.

W tym samym momencie, jakby na tę komendę od strony lasu świsnęły strzały.

--------

Kiedy na brzegu trwała zacięta walka, w niewielkiej odległości od Pequod przepływała płonąca tratwa. W odległości na tyle niedużej, że stary Flink mógł dostrzec wśród płomieni kilkanaście leżących sylwetek. Gdyby jego wzrok nie szwankował tak bardzo jak szwankował już z racji wieku, być może dostrzegłby, że byli to wojownicy, że ich głowy, spoczywające na okrągłych tarczach osłaniały hełmy, a na piersiach, umieszczone pod splecionymi rękami spoczywały długie miecze, charakterystyczne, szerokie miecze Ludu Północnych Krain.

Szukaj

Ogłoszenia

Spotkania klubowe:

 

Wtorki, od godz. 19:00.

Soboty, od godz. 9:00.

Niedziele, od godz. 11:00.

 

(prosimy o upewnienie się, czy zajęcia w danym terminie nie zostały odwołane)

  

Pokazy i nauka gry:

 

[aktualnie brak zaplanowanych]

 

Warsztaty makietowe:

 

[aktualnie brak zaplanowanych]

 

***

Tu się spotykamy:

 

Staromiejski Dom Kultury w Warszawie,

Sala "Klubowa", I. piętro.

 

***

KLUBOWY KALENDARZ!

Pinterest!

Pinterest

DT na Facebooku

Kto online

Naszą witrynę przegląda teraz 23 gości 

Logowanie