Turniej Mordheim na Mad Days w Lublinie!

 

Drużyna reiklandzkich najemników von Kraupa, starego wygi i weterana, który z niejednego pieca chleb jadał, a służył chyba w każdym elektorskim wojsku jak Imperium długie i szerokie, maszerowała zwartym szykiem przez ponure ziemie Ostermarku...

Tu i ówdzie mijali ponabijane na pale lub makabryczne koła szkielety heretyków i innych mutantów, którymi jak widać zajęła się już Święta Inkwizycja, skutecznie izolując Miasto Potępionych od reszty Cesarstwa. Z każdym dniem im bliżej byli Mordheim robiło się coraz posępniej, a kruki zaczęły stawać się nieodłącznym elementem krajobrazu...

 

Za kolejnym wzgórzem na rozstaju dróg natrafili na wiszącą klatkę z uwięzionym człowiekiem.

 

Zgłupieliście do reszty skoro na własne życzenie pchacie się do upadłego miasta... – zagadnął mijających go najemników, wychudzony więzień.

 

Stul pysk kundlu i daj spokój naszym chłopakom – ryknął sierżant Kastner.

 

Co wam obiecali? Bogactwo, kobiety, sławę? Nie łudźcie się, w najbliższych dniach zobaczycie rzeczy o jakich wam się nie śniło w najgorszych koszmarach... Skończycie, gorzej ode mnie barany... BUHAHAHAHAHA!!! - naigrywał się z reiklandczyków uwięziony.

 

Sierżancieee... czy, czy on mówił prawdę? – zagadnął niepewnie zastępce kapitana młody Haini.

 

Ależ skąd, to opętany szaleniec, który postradał zmysły. Sprzeniewierzył się Sigmarowi i dla tego zgnije na tym odludziu. Nie słuchajcie tego szaleńca! - zakomenderował sierżant.

 

Hahahahahaha, Wuahahahahaa!!! To Wam się pomieszało we łbach! Zobaczycie, że mówiłem prawdę, gdy zamiast łaski Sigmara zobaczycie jego gołą żyć! Szykujcie się na najgorsze, reiklandzkie śmiecie! Łachcahahaha! HahaArgh... - wrzaski pomyleńca przerwał brzęk cięciwy, gdy któryś ze strzelców nie ździerżył i w końcu uciszył wariata.

 

Berthold Bastard von Kraup zatrzymał swojego rumaka, odwrócił się nanim do podkomędnych i rzekł:

 

Ten człowiek częściowo mówił prawdę. Nie wiemy co dokładnie nas czeka, ale możemy spodziewać się najgorszego. Jeśli nie będziemy pokładać zaufania w sobie nawzajem i sile naszego oręża skończymy w objęciach szaleństwa lub w najlepszym wypadku w takiej klatce. Dalej, pokarzcie na co was stać i że jesteście z Reiklandu! Co tak niemrawo?! Kogo ja ze sobą prowadzę, twardzieli czy stare babska?! Dalej ruszać dupska i w drogę! Do Mordheim zostały nie całe dwa dni, korona dla tego, który pierwszy przekroczy bramy miasta! Za mną - naprzód!

 

Klub Dębowa Tarcza ma zaszczyt zaprosić wszystkich chętnych na turniej Mordheim "W Szponach Szaleństwa", który odbędzie się 11.XI.2011 w Lublinie. Szczegółowe informacje oraz regulamin znajdziecie na stronach  Mad Days

Zapraszamy!

Szukaj

Ogłoszenia

Spotkania klubowe:

 

Wtorki, od godz. 19:00.

Soboty, od godz. 9:00.

Niedziele, od godz. 11:00.

 

(prosimy o upewnienie się, czy zajęcia w danym terminie nie zostały odwołane)

  

Pokazy i nauka gry:

 

[aktualnie brak zaplanowanych]

 

Warsztaty makietowe:

 

[aktualnie brak zaplanowanych]

 

***

Tu się spotykamy:

 

Staromiejski Dom Kultury w Warszawie,

Sala "Klubowa", I. piętro.

 

***

KLUBOWY KALENDARZ!

Pinterest!

Pinterest

DT na Facebooku

Kto online

Naszą witrynę przegląda teraz 511 gości 

Logowanie